sobota, 16 kwietnia 2016

Bardzo spóźnione denko luty 2016

Witajcie!

Dzisiaj przed Wami bardzooo spóźniony post dotyczący kosmetyków zużytych przeze mnie w miesiącu lutym. Nie miałam czasu wcześniej napisać, gdyż codzienne dojazdy do pracy (ok. 75 km w obie strony) mnie wykańczają. Przejdźmy teraz bez zbędnej paplaniny do przeglądu pustych opakowań. :)

Oto kosmetyki zużyte w miesiącu lutym:

* PIELĘGNACJA WŁOSÓW, CIAŁA I TWARZY *

1. Ziaja Maska oczyszczająca z glinką szarą (saszetka) - bardzo fajna i wydajna maseczka

2. BARWA SIARKOWA Krem antybakteryjny matujący - szybko wchłaniający się i wydajny krem. Nie pasował mi do używania pod makijaż bo moja skóra świeciła się wtedy jak choinka. Do samodzielnego stosowania był ok.

3. SORAYA Peeling enzymatyczny (saszetka) - peeling jak peeling, bez szału.

4. FARMONA Jantar Odżywka do skóry głowy - dobrze znana i lubiana wcierka. Po jej stosowaniu widać pojawienie się małych baby hair. Żeby móc cieszyć się lepszymi efektami trzeba ją stosować regularnie.

5. REVITAX Szampon na porost włosów - jeden z moich ulubionych szamponów. Poprawia znacznie kondycję włosów, minimalizuje wypadanie i sprzyja powstawaniu baby hair.

6. ISANA Zimowy żel pod prysznic zmysłowa wanilia i karmel - ładnie pachnący, wydajny żel. Zapach nie jest wyczuwalny na ciele.

7. INTIMEA Żel do higieny intymnej - dobry, tani i spełniający swoje zadanie żel do higieny intymnej.
8. AVON Senses Żel pod prysznic Mystique - wydajny, cudowny i obłędny zapach. Zakochałam się w tym zapachu. Jak na razie to mój najukochańszy żel. :)

9. CAREA Płatki kosmetyczne- tanie i dobre.

* MAKIJAŻ I ZAPACHY *
10. BEBEAUTY Nawilżający płyn micelarny -tani, dobry, spełniający swoje zadanie. Jednak był bardzo nie wydajny, gdyż skończył się dużo wcześniej niż poprzednie buteleczki. :(

11. BEBEAUTY Zmywacz do paznokci w chusteczce - myślałam, że to będzie kit. Jednak chusteczka mnie zaskoczyła, zmyła nawet piaskowy lakier, więc jestem zdecydowanie na tak. :)

12. MIYO Puder ryżowy - wydajny, nie bielący i matujący puder. Skóra nie świeciła się po nim szybko i był nie widoczny na twarzy.

13. RIMMEL Wake me up - podkład (kolor 100 Ivory) - ładny, jasny kolor. Mimo posiadania skóry tłustej, nie świeciła się przy podkładzie, który był rozświetlający. Skóra wyglądała na promienną i wypoczętą.

14. AVON Woda perfumowana LITTLE GOLD DRESS - mój ukochany zapach. Cudowny, wydajny, wyczuwalny. Zapach podobał się osobom, bo dostawałam komplementy. Ubolewam, że Avon  zaprzestał jego produkcji, gdyż chętnie bym go znowu kupiła.

15. AVON Połyskujący balsam do ust z jaśminem - cudowny i przepiękny zapach. Uwielniam jaśmin w kosmetykach i chętnie do niego wrócę.

16. AVON Roletka FAR AWAY - jeden z moich ulubionych zapachów. Roletka była wydajna i było czuć zapach.

17. ORIFLAME Woda toaletowa FIRE -kochałam kiedyś ten zapach. Teraz był on zdecydowanie gorszy i bardzo nie wydajny.

Legenda:
- kupię
- może kupie
- nie kupię

Jak widzicie w lutym udało mi się zużyć łącznie 17 produktów, z czego 3 były produktami jednorazowymi. Zużywanie kosmetyków idzie mi coraz lepiej, choć nadal mnożą się moje zapasy.

Miłego weekendu! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz