Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was z moją pierwszą recenzją kosmetyczną. Padło na puder ryżowy MIYO.
Skin Care powder marki MIYO. Puder ryżowy z ekstraktem z
aloesu, absorbujący nadmiar sebum. Posiada bogatą formułę zawierającą
koktajl witaminowy i związki mineralne. Zapewnia prawidłowe nawilżenie i
ochronę skóry. Puder doskonale utrwala makijaż i redukuje błyszczenie.
Delikatna konsystencja łatwo się aplikuje i nie pozostawia białych
śladów. Gwarantuje perfekcyjny wygląd przez cały dzień. Dostosowuje się
do każdego rodzaju cery. Nie zawiera kompozycji zapachowych. Produkt
testowany dermatologicznie.
Opis ze strony: http://www.ladymakeup.pl/sklep/miyo-skin-care-powder-puder-ryzowy-z-ekstraktem-z-aloesu.html
Pruder prezentuje się tak:

Na poniższym zdjęciu widzimy puder z bliska. Przy użytkowaniu robią się małe rowki. Jak dla mnie przypominają pory na skórze.
Tutaj widzimy jak wygląda puder nałożony na moje paluszki.
Przejdźmy teraz do RECENZJI:
Puder zapakowany w małe proste pudełko. Nie posiada lusterka ani gąbeczki, co jest dla mnie troszkę na minus. Puder zastosowany na twarzy nie wygląda tak jak na zdjęciu paluszki. Puder przy nałożeniu odpowiedniej ilości jest niewidoczny. Jeśli nałożymy dużą ilość możemy wyglądać jak po obsypaniu się mąką. Puder nie jest pudrem kryjącym, tylko matującym. Ma kolor transparentny, dzięki czemu nie zmienia koloru podkładu (chyba, że się bardzo przypudrujemy). Zapobiega świeceniu na ok. 5 godzin. W przypadku mojej cery tłustej jest to wynik w miarę zadowalający, drobne poprawki przedłużają świeżość makijażu. Puder jest w miarę wydajny, wystarczy jego niewieka ilość. Przy aplikacji należy uważać bo puder bardzo się osypuje. Minusem jest brak dostępności w sklepach stacjonarnych. W internecie jest dostępny od 8 zł w górę.
Polecam ten puder!
Miałyście kiedyś ten puder? Jeśli nie to możecie go kupić i używać. Idealny do lekkiego makijażu na codzień w połączeniu z kremem BB.
Pozdrawiam!











